• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

Świadectwo Doroty Piankowskiej

 
 
 

Na początku napiszę coś o sobie. Od 9 lat jestem w rodzinie zastępczej. Przez 10 lat żyłam z rodzicami, którzy są alkoholikami. Nie wiem co to jest dzieciństwo gdyż tego dzieciństwa nie miałam. 10 lat przez, które się tam wychowywałam to były lata, że tak powiem cierpienia może nie tyle fizycznego jak duchowego. Każdego dnia dziękuje Bogu za ludzi, którzy wzięli mnie i 4 rodzeństwa pod swój dach i wychowują jak swoje dzieci. To właśnie Oni nauczyli mnie miłości do drugiego człowieka i to dzięki Nim zaczęłam swoja przygodę z niepełnosprawnymi i z CVS.

Na początku, gdy przyjechałam do Głogowa na turnus to byłam przerażona, ale szybko się „oswoiłam”. To w Głogowie nauczyłam się dostrzegać problemy i potrzeby drugiego człowieka. Moje cierpienie skończyło się , gdy trafiłam do rodziny zastępczej, za to każdego dnia dziękuję Panu. A teraz chcę pomagać w cierpieniu innym, bliźnim, którzy potrzebują, miłości i wsparcia.
Tego roku był to już trzeci mój wyjazd z niepełnosprawnymi na turnus rehabilitacyjny w Głogowie. Za każdym razem, gdy przyjeżdżam do tego domu zdobywam nowe doświadczenia i poznaje nowych ludzi, a także mogę pogłębić swoja wiarę. Po raz kolejny mieliśmy okazje wspólnie przeżyć duchowe rekolekcje. Mogliśmy wspólnie bawić się na zabawach tanecznych, wieczorku z clownami, także na karaoke gdzie każdy mógł pośpiewać. Wspólnie korzystaliśmy z zabiegów rehabilitacyjnych, z porannej gimnastyki, chodziliśmy na spacery, na lody i do McDonald’s, braliśmy udział w grach i zabawach sportowych. W tym roku pojechaliśmy także na wycieczkę do Trzebnicy, gdzie mieliśmy okazje zwiedzić i poznać historie Zakonu Sióstr Boromeuszek, a także byliśmy na Mszy św. w Kaplicy św. Jadwigi. Osobiście Klasztor i Kaplica bardzo mi się spodobały. Wewnątrz był przepiękny wystrój. Następnie pojechaliśmy do Lubiąża do Klasztoru Cystersów by zwiedzić ten piękny obiekt. Ale nie mogliśmy zwiedzić klasztoru gdyż odbywał się „zlot art festiwal”. Pełnię duchowej radości przynosi mi możliwość wspólnego odmawiania codziennej modlitwy porannej, Koronki do Bożego Miłosierdzia, różańca św. a także Mszy św. Poza tym uwielbiam kuchnie głogowską, jedzenie przygotowywane przez Siostry jest po prostu przepyszne. Niezapomniane było także, że tak ujmę wieczorne „najście” do pokoju kleryka Janka, Pauliny i Moniki w przebraniu clownów. Przyniosło to chorym i nie tylko wiele radości i zabawy. Interesujące było również świadectwo bohatera filmu pt.”Dług”. A także wspaniały koncert akordeonowy w wykonaniu Mateusza Kwapienia i jego siostry, która grała na skrzypcach.
Jestem wolontariuszką 4 lata, może to jeszcze nie dużo, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że im więcej dajemy innym tym więcej zyskujemy. Zyskujemy możliwość przebywania z niesamowitymi ludźmi. Ludzie, których spotykam i poznaje na zawsze pozostają w mej pamięci i mym sercu. Poprzez wolontariat stajemy się bardziej wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka. Dostrzegamy, że nasze problemy są niczym w porównaniu z bólem i cierpieniem chorych i niepełnosprawnych. Przestajemy myśleć tylko o sobie. Pomoc drugiej osobie daje mi duchową radość.
W przyszłym roku także postaram się przyjechać.
Dorota Piankowska

Leave a comment