• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

Słowo na dziś od Bł. Luigi Novarese

 
 
 

CZAS WIELKIEGO POSTU Z BŁ. LUIGIM NOVARESE

ŚRODA II TYDZ.

„Siedem stopni ciszy wewnętrznej” – Bł. Luigi Novarese

Ciało trwoży się wobec próby, ale modlitwa je wspomaga. Ojciec interweniuje, pociesza, ale nie zabiera krzyża. Krzyż pozostaje, a Syn nadal podąża swoją drogą w pewności światła i życia, które zakwitnie na jego poświęceniu.

Jest to dla nas nauką, której powinniśmy uczyć się, aby umieć naprawdę pokonywać nasze namiętności i pokusy.

Ale powinniśmy też do niej dołączyć i drugą naukę, która jeszcze nie została dostatecznie podkreślona: Jezus przyzwyczaił swoich Apostołów do rozważania męki, której powinniśmy iść na spotkanie, dobrze i właściwie ją osadzając w wizji zmartwychwstania, czyniąc ją w ten sposób możliwą do zaakceptowania.

Gdy matka synów Zebedeusza prosi: „«Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie»”, Jezus natychmiast odpowiada: „«Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował»” (Mt 20, 20-23).

Gdy więc chcemy pokonać różne namiętności, różne wady, które pojawiają się w momencie, kiedy decydujemy się na służbę Bożą, do taktyki, której powinniśmy użyć podczas kuszenia, powinniśmy dodać medytację nad odwrotnością wady, czyli nad odwrotnością mądrości ciała.

Mądrość ciała mówi: „Uciekaj od krzyża, nie urodziłeś się po to, by cierpieć, nie martw się, świat może się zbawić i bez twojej śmierci”. Jezus jednak nie przestaje nalegać, aż Apostołowie odczują w akceptacji krzyża własny chwalebny udział w życiu, w męce, w śmierci i w zmartwychwstaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa.

– Powinniśmy nawyknąć do medytowania nad cnotami przeciwnymi wadom.

– Powinniśmy nawyknąć do dostrzegania piękna tych cnót.

– Powinniśmy widzieć w nich coś atrakcyjnego, dobroczynne owoce, wszystko, co może płynąć z dobra i piękna.

– Powinniśmy pragnąć tych cnót. A ucząc się pragnąć tych cnót, zaczniemy chcieć nimi żyć, a zaczynając nimi żyć, zaczniemy stawiać opór pokusom.

W jaki sposób się im oprzemy? Oprzemy się im według sposobu Chrystusa. Ale jeśli nie przejdziemy wszystkich tych etapów, jeśli nie przygotujemy się odpowiednio, nie będziemy zdolni do zwycięstwa nad sobą i wpadniemy w ryzyko utraty wiary.

I tak, jeśli chcemy ciszy naszego wewnętrznego namiotu, podstawą jest, zupełną i absolutną podstawą jest usunięcie obecności grzechu śmiertelnego, jaki by on nie był. Musimy go usuwać z naszej egzystencji z cierpliwością, spokojem, ale stale i na drodze wzrostu. Ponieważ on sprzeciwia się Bogu, sprzeciwia się Jego obecności i Bóg nie zamieszka w duszy, która nie zachowuje, nie przestrzega Jego przykazań.”

Leave a comment