• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

Siostra Maria Carnessali – odeszła do domu Ojca

 
 
 

Siostra Maria Carnessali, pokorna pracownica w winnicy Pana. Tak właśnie można określić życie naszej Siostry, która wczoraj wieczorem, 13 listopada, odeszła do Domu Ojca, gdzie z pewnością czekał na nią nasz Założyciel, Siostra Elwira Miriam Psorulla i wszyscy Cisi Pracownicy Krzyża wraz z Ochotnikami Cierpienia, którzy już są w domu Pana.

Spotykaliśmy się z siostrą Marią przyjeżdżając do domu Niepokalanego Serca Marii w Re.

Mieszkała tam przez ponad 20 lat, z czego wiele spędziła w sklepiku, miejscu jej apostolstwa. S. Maria zamiast sprzedawać książki i przedmioty, uprawiała sztukę słuchania, zwłaszcza cierpień, które zamieszkują serce; nie udzielała rad, ale obiecywała modlitwę i zachęcała do ufności.

Nigdy nie przestała praktykować tej cennej, skromnej służby, nawet gdy nie chodziła już do sklepiku, biorąc pod uwagę ograniczenia wiekowe i pojawienie się kolejnych chorób. Jej miejscami apostolatu stały się wówczas korytarze, refektarz, ogród; gdziekolwiek spotkała kogoś, tam było powitanie i pogodny uśmiech.

Siostra Maria, od najmłodszych lat wstępując do wspólnoty Cichych Pracowników Krzyża, służyła Stowarzyszeniu poprzez hojną i pokorną dyspozycyjność. Wszyscy jesteśmy Jej wdzięczni za przykład oddania, jaki nam dała i tą pewność, że służba Panu napełnia serca radością i sensem.

Spośród wielu zdjęć, które ją dziś pamiętają, wybraliśmy to, na którym widzimy ją skoncentrowaną na odnowieniu swojego „Tak” w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, w pracowitej wierności Bogu do końca.

Pamiętajmy o s. Marii w naszych modlitwach i wierzymy, że będzie ona nad nami czuwać z Nieba i wspierać tak jak tu na ziemi, wypraszając potrzebne nam łaski u Pana Boga.

Siostro Mario. 

Odpoczywaj w pokoju wiecznym. Amen.

Leave a comment