• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

Papież Franciszek w trosce o osoby starsze

 
 
 

Po raz pierwszy w Watykanie odbył się Międzynarodowy Kongres Duszpasterstwa Seniorów pod hasłem „Bogactwo wielu lat”. „Pragnę powiedzieć, że osoby starsze stanowią «dziś» i «jutro» Kościoła. Tak, one są także przyszłością Kościoła. Razem z młodymi mają wizję jego przyszłości i marzenia. Dlatego tak bardzo ważną rzeczą jest, aby młodzi i starzy rozmawiali ze sobą”. Jakże ważne są to słowa w dzisiejszym świecie, gdzie osoba starsza coraz częściej jest spychana na margines życia. Ojciec Święty podkreślił, że życie samo w sobie jest darem, ale kiedy jest długie staje się wręcz przywilejem nie tylko dla starszych, ale również dla innych, którzy żyją na co dzień tuż obok nich. „W Biblii długie życie jest uważane za błogosławieństwo. Konfrontuje nas ono z naszą kruchością, zależnością od innych, rodzinnymi i wspólnotowymi relacjami, a przede wszystkim – z naszym Bożym dziecięctwem. Powierzając nam starość, Bóg daje czas, aby pogłębić znajomość i bliskość z Nim, aby wejść jeszcze głębiej w Jego serce i powierzyć się Mu – powiedział Papież. To czas, aby przygotować się na ostateczne oddanie Bogu naszego ducha, z dziecięcym zaufaniem. Ale to także czas odnowionej płodności. «W swej starości wydadzą jeszcze owoce» – mówi psalmista (Ps 91, 15). Boży plan zbawienia realizuje się także w biedzie naszych ułomnych, bezpłodnych i bezsilnych ciał”. Często Papież prosi a wręcz wzywa każdego do wychodzenia na peryferie miast, by szukać tych, którzy żyją na tych peryferiach. Wzywa również każdego z nas, do szczególnej troski o osoby starsze. Bardzo często te osoby są samotne i cierpią dodatkowo z tego powodu. Czują się również zużyci, bo słuch, wzrok nie domaga i pojawia się  problem z poruszaniem się.  „Jan Paweł II podżartowywał, że ma szczęście, bo jego starzenie zaczyna się od nóg, a nie od głowy[1] „Wychodźcie na ulice waszych parafii i idźcie ich szukać, nade wszystko tych, którzy żyją sami. Starość nie jest chorobą, jest przywilejem! Samotność może być chorobą, ale z miłością, bliskością i duchową pociechą możemy ją uzdrowić”.

W sposób szczególny my, spadkobiercy charyzmatu Błogosławionego Luigiego Novarese jesteśmy wezwani do wychodzenia z naszych grup przewodnich, z naszych parafii i udawanie się na poszukiwanie tych osób, które są uprzywilejowanymi świadkami miłości Boga. „Bóg ma wielką grupę ludzi starszych na całym świecie. Dziś, w wielu zsekularyzowanych społeczeństwach, współczesne generacje rodziców, nie mają już tak wiele jak niegdyś formacji chrześcijańskiej i żywej wiary, którą dziadkowie mogą przekazać swoim wnukom. Są oni niezbędnym ogniwem w religijnym wychowaniu dzieci i młodzieży – zaznaczył Ojciec Święty. – Musimy włączyć ich w nasze plany duszpasterskie i uznać ich, nie tylko okazjonalnie, za żywe komórki naszych wspólnot. Oni nie są tylko osobami, którym mamy towarzyszyć i opiekować się nimi, ale mogą być aktorami naszego ewangelizacyjnego zaangażowania, uprzywilejowanymi świadkami wiernej miłości Boga.” To oni są podmiotami działania w swoich środowiskach a naszym zadaniem jest ukazanie im tego, że są powołani do czynnego włączenia się w życie Kościoła, że nie są na marginesie życia, że mogą być tymi, którzy sieją poprzez swoją modlitwę, ofiarę cierpienia jak i świadectwo życia.

Św. Jan Paweł II podkreślał, że „osoby starsze ułatwiają zdanie sobie sprawy z panującej hierarchii wartości: ukazują ciągłość pokoleń i przedstawiają wzajemną zależność między ludźmi. Wiele razy dzieci odnajdują zrozumienie i miłość w oczach, słowach i pieszczotach osób starszych”. W dzisiejszym świecie potrzebujemy osób starszych. Potrzebujemy osób, które kochają tak po prostu, nie rywalizują z nikim, nie zagrażają nikomu, nie potrzebują niczego udowadniać, kto cieszy się sukcesem z innymi i jest bliski w bólu z tymi, którzy tego potrzebują. To właśnie osoby starsze „stanowią «dziś» i «jutro» Kościoła”.


[1] http://tygodnik.onet.pl/0,48608,madrosc_ludzi_starych,komentarz.html

Leave a comment