• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

Lider…? Tak, jestem liderem.

 
 
 

W dniach od 21 do 23 kwietnia 2017r. w naszym Domu Uzdrowienia Chorych w Głogowie odbyło się spotkanie z animatorami grup przewodnich, które są bardzo ważne w całym apostolstwie Centrum Ochotników Cierpienia (CVS). Przyjechaliśmy tu z pięciu diecezji i archidiecezji (gdańskiej, wrocławskiej, zielonogórsko-gorzowskiej, poznańskiej i bydgoskie) różnych miast, różnych stron Polski. Swoja obecnością zaszczycili nas także księża asystenci duchowni w Stowarzyszeniu ks. Stanisław Łada i ks. Janusz Jastrzębski. Spotkanie prowadziła siostra Cichych Pracowników Krzyża Angela Pettiti, przewodnicząca Międzynarodowej Konfederacji Centrum Ochotników Cierpienia (CVS), Nadmieniła, że obecny 2017 rok jest rokiem szczególnym dla nas należących do dzieła bł. Luigi Novarese, z racji 70-lecia założenia apostolatu Centrum Ochotników Cierpienia (CVS) we Włoszech i 30-lecia w Polsce, ale ważnym wydarzeniem jest też 100 rocznica objawień Matki Bożej w Fatimie, na których to błogosławiony oparł duchowość Dzieła.
Zaczęliśmy od znaczenie słowa LIDER. Jest to słowo pochodzenia angielskiego. Oznacza tego, który prowadzi, kieruje grupą osób. Jest to też zdolność i umiejętność wspierania, motywowania i aktywowania członków grupy. Lider musi umieć utworzyć grupę, której zapewni odpowiednia harmonię poprzez umiejętność bycia elastycznym w zależności od sytuacji i okoliczności. Musi posiadać wizję rozwoju własnej grupy, potrafić nią zarządzać i wzbudzać w członkach pozytywne emocje.
Wyjaśniliśmy sobie także, że Animator Grupy to osoba świecka, która realizuje swoje przyrzeczenia chrzcielne i apostolskie poprzez widzenie w cierpiącym chorym człowieku naszego Zbawiciela. Taki Lider realizując swoje duchowe przesłanie przekazuje go swoim współbraciom w grupie. Bardzo ważnym jest, aby Lider sprawdzał czy jego grupa – członkowie grupy rozumieją, jak wielkie znaczenie ma fakt zrozumienia nadprzyrodzonych możliwości jakie niesie z sobą cierpienie dla zbawienia.
Założyciel naszego stowarzyszenia bł. Luigi Novarese wyjaśniał: że „Lider rozwija w innych poczucie odpowiedzialności i wspiera”, bo „Tak jak żołnierz nie walczy tylko dla siebie, ale dla całego narodu, tak również my chorzy, w służbie Najświętszej Maryi Panny walczymy nie tylko dla nas samych, ale dla całej ludzkości. Nasz trud przyniesie owoce w wieczności, w Raju. I będziemy mogli się dzielić nimi z innymi”.
Z naszego szkolenia można i należy przyjąć do siebie następujące wartości:
Animator Grupy – Lider
– jest radosnym siewcą słowa Bożego i niestrudzonym pracownikiem i realizatorem „woli Ojca” tak, jak czynił to Jezus Chrystus, który wszystko co robił było za przyzwoleniem i z woli Boga Ojca.
– jest narzędziem uległym na działanie Ducha Świętego
– jest osobą o otwartym sercu pragnącym doprowadzić ludzi do spotkania z Niepokalaną i poprzez Nią doprowadzić ich do Jezusa
– jest apostołem świadomym własnych obowiązków wobec Kościoła
– potrafi rozwinąć w innych poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka i ich w tym wspiera
– nie jest właścicielem daru charyzmatycznego ale narzędziem, którym posługuje się Duch Święty, by upodobnić nas do Niepokalanej
– jest zobowiązany aby udowadniać, że cierpienie ma sens i zbawczą moc
Lider musi przez cały czas doskonalić w sobie umiejętności a także umiejętnie przydzielać prace swoim członkom według ich możliwości, aby grupa czuła się dowartościowana i odpowiedzialna za swoje działanie.
Przez cały czas szkolenia byliśmy otuleni modlitwą. Czynnie uczestniczyliśmy w różańcu, porannych modlitwach i codziennej Eucharystii, która tak wiele dawała naszym sercom i była wielka ucztą dla duszy.
To spotkanie to także odnowienie i nawiązanie nowych znajomości z Liderami z innych diecezji. Bardzo cenna była też praca i dzielenie się w małych grupach. Wymiana doświadczeń też wiele daje i ubogaca nasze serca i otwiera nas na problemy naszych przyjaciół. Każde takie spotkanie to miód na nasze serca tak spragnione naszych przyjaźni, które nie są codzienne.
Dziękuje wszystkim, których mogłam po tak długim czasie zobaczyć. Jestem także szczęśliwa z nowych znajomości, bo to też ważne.
Do zobaczenia w Częstochowie.
Teresa

Leave a comment