• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

BYĆ PRZY JEZUSIE

 
 
 

Dzięki zaproszeniu siostry Kasi Pawłowskiej uczestniczyłem w rekolekcjach dla Wspólnoty Cichych Pracowników Krzyża 4-7.12.2016 r. w Głogowie.
Przyjechałem na rekolekcje w duchu pewnego wypalenia duchowego i przygnębienia codziennymi kłopotami. W świecie blichtru i mamony obecnym na rynku, jednocześnie czułem, że nie jestem z rynku. Pamiętając świetną atmosferę z poprzednich spotkań wspólnoty, chętnie skorzystałem z zaproszenia siostry Kasi. Licząc na odnowę duchową, miałem nadzieję, że się nie zawiodę. Pragnąc odwdzięczyć się za zaproszenie postanowiłem podzielić się kilkoma refleksjami.
Radosna atmosfera wspólnoty udzieliła mi się już podczas wyjazdu do Głogowa. Gdy wyjeżdżałem z Wrocławia, okazało się, że także brat Romek rusza w drogę. I oto po chwili dane nam było spotkać się w przydrożnym barze dla kierowców w Kawicach, o znaczącej nazwie „Paradiso”. Radosne spotkanie trwało krótko, bo w barze zgasło światło, ale zdarzenie to stało się symboliczną zapowiedzią rekolekcji.
Moja radość z przyjazdu została nieco poskromiona, bo na miejscu okazało się, że to są rekolekcje w milczeniu. Zatem dowcipy pojawiające się w moich myślach musiałem zachować dla siebie. To pewnie i z korzyścią dla uczestników rekolekcji, bo zwykle te dowcipy śmieszą głównie mnie. Na szczęście konferencje prowadzone przez ks. Rafała były na tyle inspirujące, że mniej było mi do śmiechu, a z każdą godziną bardziej rozwijała się potrzeba refleksji.
Jedną z inspiracji z konferencji była sugestia, że pierwsze seminarium duchowe powstało przy Jezusie Chrystusie. Kiedy to uczniowie postępowali za Nim, a raczej przebywali w Jego obecności. Właśnie taka postawa wydała mi się odpowiednia do opisania mojej obecności na rekolekcjach.
Uczestnicy rekolekcji czytają Słowo Boże, inni przepowiadają, niektórzy ładnie śpiewają psalm, a jeszcze inni prowadzą modlitwę różańcową. A ja po prostu uczestniczyłem w życiu wspólnoty. Przebywając w pobliżu Jezusa. Przebywając w obecności Braci i Sióstr Cichych Pracowników Krzyża.

Sebastian Madej

Leave a comment