Ten uroczysty dzień rozpoczął się mszą św. odprawioną w kościele p.w. Sw. Józefa przez ks. Stanisława Ładę i ks. Henryka Zielińskiego –proboszcza tej parafii. Modląc się w wyjątkowo urokliwym, drewnianym, wiejskim kościółku dziękowaliśmy Panu Bogu za szczęśliwie przeżyty rok, wspominając wszystkich tych naszych braci i siostry, którzy w tym roku odeszli do domu Pana.
Po mszy raz jeszcze podwieziono nas pojazdami do pobliskiego Dworku Barwik, gdzie gospodarze tego lokalu serdecznie nas powitali i pomagali nam zająć miejsca przy stołach tak, abyśmy wszyscy się pomieściliśmy na jednej sali.
Zasiadłszy do odświętnie przygotowanych i zastawionych stołów, rozpoczęliśmy Wigilię czytaniem pisma świętego i śpiewaniem kolęd. Śpiew przeplatany montażem poetyckim, (na który starannie dobrały wersy okolicznościowej poezji i wykonały; , Maria Biernat i Ewa Jakubowska) stworzył wśród nas ciepłą, świąteczną i rodzinną atmosferę, w której chciałoby się pozostać na zawsze. Łamiąc się opłatkiem i składając sobie życzenia, cieszyliśmy się z tego, że znów jesteśmy wszyscy razem i tu ,w tej zimowej scenerii przeżywamy ten piękny czas Bożego Narodzenia.
Tradycyjne postne potrawy wigilijne; i ryby i grzyby i pierożki z kapustką i barszcz czerwony znikały z talerzy do czysta, bo wszystko smakowało nam wyśmienicie. A do tego jeszcze przyszedł wielki Mikołaj z workiem pełnym paczek. Chociaż wszystkich obdarował prezentami, to widziałam , że niektórym laską groził. A wszystko to na zdjęciach zarejestrował nasz niezawodny Romek Gąsienica.
Zima tego dnia była w pełnej swojej krasie; było mroźno, w około biało, zaspy śnieżne i zawiewał ostry wiatr i oczywiście cały czas padał biały, gęsty śnieg. Świat cały w bieli i na niebie mnóstwo gwiazd…- czyż można wymarzyć sobie piękniejsze Boże Narodzenie?
Na dworze ostra zima, ale w naszych sercach panowała gorąca radość i wdzięczność, że w tak malowniczej okolicy w tą mroźną niedzielę mogliśmy tu liczną grupą przybyć na Naszą Wigilię .Dla wielu spośród nas była to jedyna okazja , aby w rodzinnej uroczystej atmosferze zasiąść przy wigilijnym stole i podzielić się opłatkiem i złożyć sobie życzenia. Nie zapomnieliśmy o chorych i niepełnosprawnych, którzy nie mogli przybyć osobiście – do nich dotarli członkowie Rady i składając życzenia świąteczne i noworoczne obdarowali ich paczkami.
Maria Brulińska