Uroczystości pogrzebowe Ś. P Zofii Malskiej 28 luty 2011 Odsłon698
W sobotę 26 lutego odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłej Zofii Malskiej mamy ks. Janusza i siostry Małgorzaty. Od godziny 10:00 miało miejsce modlitewne czuwanie a o 12:00 w kaplicy Domu "Uzdrowienie Chorych" w Głogowie pod przewodnictwem ks. Bp Pawła Sochy z udziałem 50 kapłanów sprawowana była Msza św. w intencji zmarłej. W uroczystościach brali udział licznie zgromadzeni wierni, przybyli z różnych stron polski.
Była to rodzina, przyjaciele, członkowie apostolatu CVS, parafianie. Obecny był również prezydent miasta Głogowa Jan Zubowski. W homilii w imieniu kościoła diecezjalnego główny celebrans wyraził podziękowanie zmarłej za dar dwojga dzieci na służbę Kościoła i jej zaangażowanie w charyzmat dzieła jak również wieloletnią cichą i pokorną służbę w Domu "Uzdrowienie Chorych". Po Mszy św. kondukt żałobny udał się na cmentarz głogowski na Brzostowie, gdzie spoczywać będzie Ś. P Zofia Malska w oczekiwaniu na zmartwychwstanie.
Zamieszczamy poniżej przetłumaczone słowa wypowiedziane na zakończenie Mszy pogrzebowej w intencji Pani Zofii, przez Vice Przełożonego Cichych Pracowników Krzyża, Don Luigi Garosio:
"W momencie ostatniego pożegnania drogiej Mamy Zofii, rodzi się w sercu potrzeba wyrażenia szczególnego wspomnienia.
Gdy Ksiądz Janusz i Siostra Małgorzata składali swoją konsekrację Matce Bożej w Re, 8 Grudnia 1982 roku, Tato Kazimierz i Mama Zofia przyjechali do Włoch. Było to dla nich dużym poświęceniem ale czuli potrzebę i obowiązek obecności ponieważ to była ich ofiara z własnych dzieci dla Maryi.
Ks. Prałat Luigi Novarese okazywał wtedy swoją wielką radość i wzruszenie i w liturgii Mszy św. Podkreślał budujące świadectwo w niezwykle głębokim znaku błogosławieństwa jakiego Rodzice udzielali swoim dzieciom tuż przed złożeniem ich pierwszych ślubów. Był to dla wszystkich moment niezwykle piękny i wymowny ale dla Taty Kazimierza i dla Mamy Zofii był także początkiem uczestniczenia w drodze powołaniowej ich dzieci, od tej chwili Cichych Pracowników Krzyża. To uczestnictwo konkretyzowało się gdy przyjeżdżali do Włoch ofiarując swoją pomoc, ale szczególnie w modlitwie i ofiarowaniu ich wyrzeczeń. Mama Zofia później, gdy ich dzieci zostały posłane tu, do Polski oddała się do całkowitej dyspozycji i ofiarowała swoją cenną pomoc dla tego domu razem z nieustającą modlitwą. Za to i za całe dobro przez nich wyświadczone, w imieniu Moderatora Generalnego i obecnej tu Siostry Generalnej Mariny, pragnę wyrazić Panu Bogu wdzięczność wszystkich Cichych Pracowników Krzyża".
