• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

71. ROCZNICA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

 
 
 

1 sierpnia tego roku Głogów stał się Warszawą. Dzięki stowarzyszeniu Patriotyczny Głogów oraz Grupie Rekonstrukcji Historycznych GRH 39-45, mieliśmy możliwość w sposób szczególnie uroczysty obchodzić 71. rocznicę Powstania Warszawskiego. W podziw wprawiała dokładność odtworzonych detali w strojach, akcesoriach, broni, samochodach wykorzystywanych do tego niezwykłego przedstawienia, które wydarzyło się przed głogowskim Ratuszem. Świetna lekcja historii i mądry sposób spędzenia sobotniego popołudnia łączący pokolenia.

 

Pełna galeria zdjęć autorstwa redaktorki „Kotwicy” Izabeli Rutkowskiej:

http://www.izarut.com/#!powstan/c1wal

Oddając hołd bohaterom Powstania, a także żołnierzom wyklętym, spośród których wyjątkowo upamiętniono Jana Rodowicza „Anodę”, odśpiewaliśmy Hymn Polski. Powstanie, choć uznane militarną porażką, miało jednak niebanalne znaczenie – pokazało siłę polskiego ducha, a także wiarę, odwagę i szlachetność wielu młodych ludzi. Dowodem na trwałość i wagę tych wartości jest wzrastający w ostatnich latach etos Powstania Warszawskiego. To rosnące zaangażowanie w organizację kolejnych tego typu rocznic jest także wyrazem pewnej tęsknoty współczesnego Polaka za światem pełnym prawości i wielkich ideałów, światem prawdy, szczerości i uczciwości. Poniżej przejmująca modlitwa jednego z powstańców, a jednocześnie jednego z naszych największych poetów.

 

Krzysztof Kamil Baczyński

Modlitwa II

Tak wzrastamy, idziemy przez czas i kochanie.

Bogu nie dowierzamy, ludzie kłamią nam.

Jeszcze rok, jeszcze życie, a co pozostanie,

kiedy u blasku przystaniemy bram?

Nikt z nas nie jest bez winy. Kiedy noc opada,

wasze twarze i moja ociekają krwią

i własne ciało jest jak duszy zdrada,

i nienawistne ćwieki własnych rąk.

I nikt bez zmazy. Czarne czasu koła

jedne w drugie wplecione, czyn pociąga czyn.

I noc. A z nocy tej jak gdyby nikt nie wołał

nawet o łaskę, odpuszczenie win.

O spłyń, aniołem spłyń i od konania

z myślą od głowy odciętą przez bat

oczyść. I przywróć nam moc pokochania,

sosnowy, prosty dom i potok żywych lat.

O ziemio, ziemio moja, powróć w nasze serca

czystym imieniem, rozwiąż skamieniały czas.

Od ciał zabitych, ciał morderców,

od trwogi nocnej oczyść nas.

17.09.1942

Leave a comment