• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

24 maja – czcijmy Maryję Wspomożycielkę Wiernych

 
 
 

Nie tylko dla Zgromadzenia Księży Salezjanów Maryja Wspomożenie Wiernych jest ważna. W dzisiejszych czasach dla każdego. Na początek posłuchajmy słów św. Jana Bosko dotyczące właśnie Wspomożycielki Wiernych, które pomimo upływającego czasu są wciąż aktualne:

Tytuł „Wspomożenie chrześcijan”, przypisywany Czcigodnej Matce Zbawiciela, nie jest rzeczą nową w Kościele Chrystusa, ale w tych ostatnich czasach zaczęto go używać w stosunku do Błogosławionej Dziewicy ze specjalnego względu. Obecnie do wzywania Maryi nie zmuszają nas sprawy prywatne, lecz bardzo ważne niebezpieczeństwa zagrażające wszystkim wiernym. Obecnie sam Kościół katolicki stał się przedmiotem ataków. Atakuje się jego prace, jego święte instytucje, jego głowę, jego naukę i karność. Kościół katolicki jest atakowany jako ostoja prawdy i nauczyciel wszystkich wiernych. 

Dlatego, aby wyprosić od Boga szczególną pomoc w tych czasach, wszyscy katolicy na całym świecie uciekają się do Maryi jako wspólnej Matki, specjalnej Wspomożycielki rządzących i narodów katolickich. 

Z całą słusznością twierdzimy, że Bóg Maryję ustanowił „Wspomożeniem chrześcijan” i że Ona zawsze okazywała się taką w nieszczęściach publicznych, szczególnie wobec ludów cierpiących i walczących za wiarę”.

Dla nas Cichych Pracowników Krzyża jest ona również bardzo ważna. To dzięki wstawiennictwu jej i św. Jana Bosko nasz założyciel, Bł. Luigi Novarese został cudownie uzdrowiony. Przypomnijmy sobie to wydarzenie:

„Siostra przełożona Elvira Myriam Psorulla opowiada (kto wie, ile razy to słyszała  prosto z ust samego księdza prałata!) o cudownym  jego uzdrowieniu: „Luigino napisał kartkę do pochodzącego z jego stron B. Filippa Rinaldiego,  który zajął miejsce po ks. Bosko, z prośbą, aby się modlił o jego wyzdrowienie: „Ksiądz  Bosko kochał młodzież; otóż i ja jestem młody! Czy zechce Ksiądz modlić się o moje uzdrowienie i zaprosić również  innych do modlitwy w tejże intencji?”

A  gdy Luigi oczekiwał odpowiedzi od księdza Rinaldiego, przyśniła mu się Najświętsza Maria Panna Wspomożycielka, którą przedstawia piękna statua w Bazylice na Valentino w Casale, u Ojców Salezjanów. „Matka Boska była piękna. Ożywiła się i uśmiechnęła do mnie.” Luigino zapytał Matkę Boską: „Matko moja, czy wyzdrowieję?” – „Tak, w miesiącu mnie poświęconym!” odpowiedziała Najświętsza Maria Panna. „Zostanę kapłanem?”, Dziewica Przenajświętsza przytaknęła. „Pójdę do Nieba?”. Tym razem Najświętsza Maria Panna uśmiechnęła się”.

Wtedy to Luigi obiecał Matce Boskiej, że jeśli dostąpi uzdrowienia, poświęci całe swoje życie sprawie cierpiących. Sam zbyt wiele musiał znosić podczas pobytów w szpitalach, gdzie często był świadkiem  jakże lekceważącego traktowania chorych przez część personelu. Również niosący im posługę kościelną pełni byli obojętności i rutyny. Należało to zmienić, przedsięwziąć coś odważnego, aby odnowić jej duszpasterską istotę, poprzez wierne naśladowanie Jezusa. On przecież codziennie dawał dowód umiłowania chorych. I takiemu zadaniu chciał się poświęcić Luigi.

Nadeszła  w końcu odpowiedź od księdza Rinaldiego:  „Połącz się z nami w modlitwie i miej ufność!”. Młodzież  z Oratorium  w Valdocco rozpoczęła nowennę w jego intencji. Luigino duchowo połączył się z nimi w modlitwie. Po trzech nowennach zamknęło się samorzutnie siedem otwartych w tym okresie wrzodów, ustąpił proces gruźliczy, a noga, która nie była już w stanie utrzymać ciężaru ciała, zaczęła wzmacniać  się i odzyskiwać  sprawność. Oto uzdrowienie  w równej mierze nagłe co całkowite. Stało się to 17 maja 1931roku.

Kule, już niepotrzebne, zostały wystawione jako votum na znak wdzięczności do  Casale Monferrato, do Sanktuarium Świętego Serca, w pobliżu ołtarza świętego Giovanniego Bosco i Matki Boskiej Wspomożycielki.  (następnie zostały umieszczone w RE, domu Cichych Pracowników Krzyża).Nieugięta wiara oraz nieustająca modlitwa młodego Luigiego, teraz już siedemnastolatka,  wykrzesały z nieba cud za pośrednictwem Matki Bożej Wspomożycielki. Ta wiara i modlitwa były odtąd ową ”złotą nicią”, która nadała kierunek zarówno życiu jak i dokonaniom księdza prałata Novarese. I rozpoczęła się realizacja jego postanowienia  o oddaniu się w nieustanną służbę chorym, opartą na salezjańskiej zasadzie  „trzech bieli”: Eucharystii, Niepokalanej Dziewicy i osobie Ojca Świętego”. (cyt. z książki „Siewcy nadziei”)

To właśnie w Casale Monferrato, mieście, w którym urodził się i wychował Bł. Luigi Novarese, w Bazylice Najświętszego Serca, 18 maja 2017 odbyła się uroczysta Eucharystia, po której obok obrazu Bł. Filippa Rinaldiego, został zawieszony obraz naszego Błogosławionego Luigiego Novarese, Apostoła Chorych. Tuż po prawej stronie figury Maryi Wspomożycielki Wiernych, przed którą młody Luigi modlił się niejednokrotnie.

Słowami św. Jana Bosko chcemy zakończyć ten art., powierzając Was wszystkich Maryi Wspomożenie Wiernych: Niech święta Dziewica pomaga nam wszystkim, abyśmy żyli przywiązani do nauki i Kościoła, których głową jest papież, zastępca Jezusa Chrystusa, i niech wyjedna nam łaskę wytrwania w świętej służbie Bożej na ziemi, byśmy mogli dojść do Niej w królestwie chwały w niebie”.

Zapraszamy obejrzenia zdjęć z  uroczystej Mszy Św.w Casale Monferrato:

Leave a comment