• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

20 lipca – wspomnienie liturgiczne Błogosławionego Luigi Novarese – „Apostoła Chorych”

 
 
 

20 lipca wspominamy Błogosławionego Luigiego Novarese, „Apostoła Chorych” i naszego Ojca Założyciela. Dlatego też przypomnijmy sobie kim był Bł. Novarese i jakimi wartościami kierował się w życiu.

„Urodził się w Casale Monferrato 29 lipca 1914 roku. W wieku 9 lat w następstwie upadku zachorował ciężko na gruźlicę kości. Leczenie trwało 8 lat. Między 14 a 16 rokiem życia, choć cały był zagipsowany, zaczął naukę katechizmu. Swoje oparcie znalazł w Eucharystii i w Maryi. 17 maja 1931 roku, za wstawiennictwem Maryi Wspomożycielki i Jana Bosko, doznał cudownego uzdrowienia. Swoje dziecięce lata cierpienia nazwał „latami nowicjatu, przygotowującymi do tej misji apostolskiej, która dziś realizowana jest nie tylko we Włoszech, ale w wielu innych krajach”. W 1935 roku, po śmierci swojej mamy zdecydował się zostać księdzem. Wyświęcony został w 1938 roku. Po ukończeniu studiów teologicznych zrobił dyplom z prawa kanonicznego i był adwokatem Roty, następnie pracował w Sekretariacie Stanu (1943-1972). Zmarł 20 lipca 1984 roku, w domu „Królowej Ozdoby Karmelu” w Rocca Priora – ostatnim założonym domu, otwartym dla nowicjatu. 27 marca 2010 papież Benedykt XVI podpisał dekret stwierdzający heroiczność cnót Założyciela Cichych Pracowników Krzyża. 11 maja 2013 roku został włączony w poczet Błogosławionych i stał się „Apostołem Chorych”.

Luigi Novarese nauczył się cierpieć i poświęcać bez narzekania. O wiele bardziej martwił się o innych niż o siebie. We wstępie do książki „W modlitwie z Maryją” ukazuje siebie jako kogoś, kto cierpi. Możemy powiedzieć, posługując się stylem apostoła Pawła: „chorowałem przez wiele lat, tak jak ty, ale wspominając te lata unieruchomienia: ciężary na nogach, bandaże i gips, kule, szpitale, muszę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że były to najpiękniejsze lata mego życia”. Nie był jednak masochistą, skrzywionym cierpieniem – zrozumiał tylko, że „Krzyż jest przystankiem prowadzącym do Chrystusa, podstawowym środkiem dla zbudowania dobra”. Prałat Novarese nie jest tylko uczniem, ale i mistrzem cierpienia. Mógł się nim stać po tym, jak przeżył je w swoim ciele, spoglądając na nie okiem wiary. Zaprasza więc cierpiących do tego, by patrzyli na świat tak jak patrzy na niego Jezus z wysokości Krzyża, ponieważ „tylko z Krzyża boskiego Zbawiciela człowiek może uzyskać swój nowy wymiar naturalny i nadprzyrodzony”. Bł. Novarese nie boi się stwierdzić, że „tylko Jezus Chrystus przemienił cierpienie w warsztat, gdzie wszyscy cierpiący są na swoim miejscu – dobrze dopasowani, na pierwszym planie społecznego zbawienia; ból ofiarowany Jezusowi staje się pełen światła, łaski i siły. Sprawia, że jest się zadowolonym nawet podczas największej próby. Im cięższy krzyż, tym owocniejszy dzień”.

Duchową przewodniczką naszego Błogosławionego była od zawsze Najświętsza Maryja Panna. Ufnie uzależniał od Niej wszystkie swoje dzieła. Jego religijność nie była jednak religijnością sentymentalną. Czuł i żył wraz z Nią w relacji, która narodziła się z przykazania Jezusa: „Oto Matka Twoja”. Zawierzał jej matczynemu Sercu każdy swój projekt z prostotą dziecka. Uznawał ofiarowanie się Maryi jako bezdyskusyjny obowiązek każdego, kto chce powtórzyć w sobie jej cechy, by móc żyć Jezusem jak Ona. Wszystkim zainteresowanym dziełem przypominał więc o zobowiązaniu do naśladowania Niepokalanej, o powinności do wcielania programu, który Maryja przedstawiła w Lourdes i Fatimie, ponieważ „żyjące świątynie, jakimi jesteśmy, wymagają tego, by pełniły ważne i decydujące role”. Z radością przypominał też: „przy waszych krzyżach stoi w sposób szczególny Najświętsza Maryja Panna, nasza Matka, która czuwa, jest wierna, kocha nas, ponieważ widzi w nas Jezusa, który kontynuuje swoją Kalwarię”.

Był zawsze wiernym sługą Kościoła. Pisał: „Słowo Papieża jest światłem, przewodnikiem, zachętą. Wszelkie dobre dzieło może powstać w Świętym Kościele Boga, jeśli nie będzie zbudowane na „skale”, z której wyrasta, nie znaczy nic i skazane jest na zagładę”. Cieszył się radościami Kościoła i cierpiał z powodu cierpień Kościoła. Między teologią Prałata Novarese a nauczaniem Kościoła istnieje ścisły związek.

Jak pisze o nim ks. Remigio Fusi, Bł. L. Novarese był kapłanem kochającym kapłaństwo, przeżywającym do głębi jego wartość, którą jest głęboka pobożność, miłość do Eucharystii i do Kościoła, pracowitość, poświęcenie służbie kapłańskiej, pełne miłości oddanie chorym. Eucharystia była źródłem, z którego wytryskało światło i siła jego inicjatyw. Jego teksty poświęcone Eucharystii są bardzo uczuciowe i wzruszające. Pisał: „To właśnie z mocy sakramentu Eucharystii płynie ta pewność, że nie jesteśmy sami, kroczymy z Chrystusem, z Nim niosąc nasz krzyż przez drogi świata, osiągając Jego horyzonty miłości i braterstwa”. „Eucharystia stanowi centrum naszego chrześcijańskiego życia. Za pomocą tego sakramentu jesteśmy osobiście zjednoczeni z Chrystusem – Nim pożywieni, z Nim kontynuujemy ofiarę z nas samych, czyniąc z naszej własnej osoby czystą hostię, hostię świętą, hostię sięgającą do Niebieskiego Ojca, który w Jezusie i przez Jezusa daje się nam dla naszego uświęcenia i dla zbawienia ludzkości”.

Błogosławiony Luigi Novarese – kapłan mężny i energiczny, pozostaje wciąż obecny w naszym dziele, w naszym życiu jako dobry przyjaciel, który chce nas wspierać, oświecać, prowadzić.” (tekst z arch.Cichych Pracowników Krzyża)

Zapraszamy wszystkich na Eucharystię, która odprawiona zostanie 20 lipca 2019 roku o godzinie 18.00 w Kolegiacie, w Głogowie. 

1361970474

mammaassunta Novarese-1140x500

Leave a comment