• Myśli Bł. Luigiego Novarese

    • Bóg, który dał nam wszystko przez ręce Maryi, niczego nie chce udzielić poza tym kanałem, świętym kanałem, kanałem pochodzącym wprost od Boga. Ona jest prostą drogą dla wszystkich, drogą krótką i wolną od pułapek.

20 lipca – liturgiczne wspomnienie Bl. Luigi Novarese

 
 
 

Dzis w Kosciele wspominamy naszego Ojca Zalozyciela Bl. Luigi Novarese. 20 lipca 1984 roku nasz Zalozyciel odszedl do Pana w domu nalezacym do Cichych Pracownikow Krzyza, w Rocca Priora.

Papiez Franciszek podczas uroczystosci beatyfikacyjnych nazwal Bl. Luigiego Novarese „Apostolem Chorych” i powiedzial, ze Kosciol bedzie wspominal jego osobe, wlasnie dzis.

Zapraszamy wszystkich na uroczysta Eucharystie, ktora odbedzie sie dzisiejszego popoludnia, w naszym domu, w Glogowie a nastepnie na wspolne swietowanie. Szczegolowy program:

15.00 Wystawienie Najświętszego Sakramentu i Koronka do Miłosierdzia Bożego
15.30 Różaniec
16.00 Uroczysta EUCHARYSTIA
17.00 Wspólne świętowanie

A co Bl. Luigi Novarese mowi dzisiaj do kazdego z nas? Oto odpowiedz:

„Żyj swoim powołaniem!”1006092013100609_1337010610

„Trzeba sprawić, aby wszyscy cierpiący zrozumieli swoje szczególne i dokładnie określone miejsce w Mistycznym Ciele naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Tylko doskonała znajomość tego wielkiego organizmu, którego żywymi członkami jesteśmy my wszyscy, może przywołać nasze dusze do uczestnictwa w tej wielkiej rzeczywistości mówiącej, że życie nie jest tylko tym, co widzimy i dotykamy. Czy możemy narzekać na cierpienie, odkrywszy to „drugie życie”, które może być w nas, jako zasadę życia, które się nie kończy, ale które nieustannie staje się coraz doskonalsze aż do osiągnięcia Raju?

Możemy lamentować, możemy mówić, że wolelibyśmy nie być chorzy, ale gdy się odkryje tę wielką i unikalną celowość cierpienia, ten ciągły lament zostaje już poza nami. Konieczne jest sprawić, aby cierpiący zrozumieli tę prawdę!

Gdy jesteśmy przekonani o tej wyjątkowej i nadprzyrodzonej rzeczywistości, wszystko zdobywa właściwe miejsce i właściwą proporcję, nawet jeśli w tych proporcjach mieści się ból, stany zniechęcenia, niewypowiedziane stany izolacji – bo tak przecież ogromne są grzechy, które trzeba naprawiać.

To właśnie z powodu braku takiej wiedzy istnieje w społeczeństwie tak wiele zaburzeń równowagi: szczególnie ci chorzy, którzy są z urodzenia już kontynuatorami męki Jezusa, jeśli nie żyją własnym powołaniem chrześcijańskim, są pierwszymi pośród odpowiedzialnych za ten stan.

Świadomi, że nasz apostolat wyrasta z mocy Krzyża, oddajemy do dyspozycji to, co mamy najcenniejsze: nasze życie, nasze modlitwy, nasze cierpienia, nasz Krzyż. Będzie dla nas wielką radością dać właściwy wkład w moralny rozwój społeczeństwa”. (bl. Luigi Novarese)

 

Leave a comment